Nawet przy regularnej kontroli rodzina może się wyroić. Tak wygląda akcja łapania roju.
Kwitnie: lipa
Nawet przy regularnych przeglądach zdarza się, że rodzina „przechytrzy” pszczelarza. Nad pasieką pojawia się wtedy chmura pszczół, która po kilkunastu minutach osiada w gronie na gałęzi, płocie albo latarni.
Wtedy liczy się czas: rój strząsamy do skrzynki rojowej, czekamy, aż dołączą do niego pozostałe pszczoły, a wieczorem osadzamy go w nowym ulu. Pszczoły w roju są zaskakująco łagodne – mają pełne wola miodu i nie mają czego bronić.
Czy wiesz, że…?
Rój, który wisi na gałęzi, to tylko przystanek. W tym czasie pszczoły zwiadowczyni szukają nowego mieszkania i „głosują” tańcem – rój leci tam, gdzie wskazuje większość zwiadowczyń.
- Nastrój rojowy: Rójka
